Równie ważne, jak posiadane dochody, są nasze stałe, regularne obciążenia. Składają się na nie koszty utrzymania, wyżywienia, koszty mieszkaniowe, utrzymanie samochodu. Do obciążeń zaliczamy też raty spłacanych – nawet niewielkich – kredytów i pożyczek. Musimy pamiętać także o tym, by przed staraniem się o kredyt sprawdzić, czy przyszli kredytobiorcy posiadają karty kredytowe lub limity kredytowe w kontach. A także to, czy było one spłacane terminowo. Szczególnie ważne jest to w przypadku osób, których zarobki nie są duże i istnieje ryzyko, że kwota kredytu, który ma być zaciągnięty, zbliża się do granicy posiadanej zdolności kredytowej. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z faktu, że posiadana przez nich karta lub limit znacząco obniżają zdolność kredytową. Odpowiednio wczesna rezygnacja z takich kart może sprawić, że nasza zdolność kredytowa poprawi się i otrzymamy dzięki temu pozytywną decyzję kredytową.
Szczególnie uczulam tu na posiadane karty kredytowe, wyrabiane nagminnie w dużych sieciach sklepów. Karty takie najczęściej NIE są „kartami stałego klienta”, uprawniającymi do zniżek. Są to karty kredytowe, o których informacje widnieją w BIK (Biurze Informacji Kredytowej). Dodawanie ich do zakupów ratalnych jest na tyle powszechne, że czasem bezwiednie zgadzamy się na wyrobienie kolejnej, i kolejnej, i kolejnej karty myśląc: „co mi szkodzi, może się przyda, może kiedyś dostanę na coś zniżkę”. Przeciętny klient nie czyta (o zgrozo!) podpisywanej umowy na dokonanie zakupu ratalnego i nie budzi jego zdziwienia wyraźny tytuł: „Umowa o kartę kredytową”. Takie podejście sprawia, że od kart pęcznieje portfel, a topnieje nasza zdolność kredytowa. Przypominamy sobie o tych kartach najczęściej po roku, gdy przychodzi wyciąg z naliczoną opłatą roczną za korzystanie z karty lub gdy otrzymamy negatywną decyzję do wniosku kredytowego, na którym nam bardzo zależy.
Aby uniknąć podejrzeń o gołosłowność podam przykład, wyliczony dla kredytu w złotówkach w kalkulatorze kredytowym MultiBanku z dnia 29 listopada 2008 r.: gospodarstwo domowe, składające się z dwóch dorosłych, pracujących osób posiada łączny dochód netto w wysokości 5 000 PLN. Zdolność kredytowa takiego gospodarstwa wyniesie 310 000 PLN, przy czasie kredytowania 30 lat (lub inaczej 360 miesięcy). Jeśli osoby te będą posiadały karty kredytowe z łącznym limitem 3 000 PLN, to ich zdolność automatycznie obniży się do kwoty 293 000 PLN. Wydaje się, że nie jest to wielka różnica, ale może ona przesądzić o zakupie wymarzonego mieszkania.
Alimenty na rzecz dzieci lub dorosłych, o których wspomniałam w punkcie pierwszym, zaliczane są także do obciążeń, które w znacznym stopniu obniżają zdolność kredytową potencjalnego kredytobiorcy. O ile jednak z kart kredytowych możemy odpowiednio wcześniej zrezygnować, o tyle z sądownie przyznanymi alimentami nie możemy zrobić nic.
Do obciążeń zaliczam także liczbę osób na utrzymaniu kredytobiorcy (np. dzieci), których posiadanie zdecydowanie obniża zdolność kredytową. Przykładem w tym miejscu będzie to samo gospodarstwo domowe, co w przykładzie powyższym, czyli 2 osoby dorosłe pracujące, której łączne zarobki netto wynoszą 5 000 PLN. Maksymalna zdolność kredytowa takiego gospodarstwa wyniesie 310 000 PLN na 30 lat. Te same osoby z dwójką dzieci otrzymają od banku kredyt w maksymalnej wysokości tylko 260 000 PLN.
| << Zarobki | Waluta kredytu >> |