Giełda
Po czterech miesiącach spadków indeksu WIG, październik przyniósł w końcu odreagowanie -wzrost sięgnął 7,5%. W dziesięciu miesięcznych okresach indeks pięciokrotnie rósł i spadał, jednak od początku roku znajduje się na 13,3% minusie. W tym czasie amerykański S&P 500 spadł o 0,35%. Biorąc pod uwagę osłabienie złotówki do dolara (ok.
Poniedziałkowa sesja na światowych rynkach akcyjnych i towarowych upłynęła pod hasłem bardzo silnych wzrostów. Globalny indeks MSCI World wzrósł wczoraj o 5,48 proc., przy 4,49 proc. aprecjacji w regionie Azji i Pacyfiku (MSCI Asia Pacific), 6,73 proc. ruchu do góry w Europie (DJ Stoxx 600) i 3,84 proc. zwyżce w USA (S&P500). Rynki wschodzące aprecjonowały o 7,96 proc. (MSCI Emerging Markets). Z kolei cena rozliczenia styczniowych kontraktów terminowych na lekką, słodką ropę notowanych na Nymexie została ustalona na poziomie 43,71 USD/bar., czyli na 7,11 proc. wyższym niż w piątek.
Czwartkowa sesja na globalnych rynkach akcyjnych zakończyła się spadkami. Ogólnoświatowy MSCI World został przeceniony o 1,82 proc., w tym dalekowschodni MSCI Asia Pacific poszedł w dół o 0,56 proc., a paneuropejski DJ Stoxx 600 i amerykański S&P500 zniżkowały odpowiednio o: 0,45 proc. i 2,93 proc. Fala obniżek stóp procentowych na którą zdecydowały się wczoraj banki: Nowej Zelandii, Indonezji, Szwecji, Anglii, Eurolandu oraz Danii, na niewiele się zdała, bo tak jak pisałem wczoraj i na niewiele zdać się mogła, oprócz tego, że przez chwilę wsparła stronę popytową.
Inwestorzy na światowych rynkach akcyjnych nadal nie mają najmniejszej koncepcji na to, co dalej robić z walorami spółek. I nie chodzi tu wcale o jakąś dłuższą perspektywę, ale nawet o tą krótką, czasami nawet kilkugodzinną. W poniedziałek globalny indeks MSCI World zniżkował o 7,01 proc., przy zamkniętym praktycznie na zero handlu w regionie Azji i Pacyfiku (MSCI Asia Pacific), ok. 6 proc. przecenie w Europie (DJ Stoxx 600) i prawie 9 proc., najsilniejszej od października wyprzedaży w Stanach Zjednoczonych (S&P500).
Po ostatnim, najlepszym od kilkudziesięciu lat (21 w przypadku europejskiego DJ Stoxx 600 i 34 w przypadku amerykańskiego S&P500) dla światowych rynków akcyjnych tygodniu, było więcej niż pewne, że nowych pięć dni handlu rozpocznie się od spadków walorów spółek. I tak też się stało. Poniedziałkowa sesja w regionie Azji i Pacyfiku zakończyła się co prawda jedynie 0,3 proc. przeceną, ale jak się potem okazało, była to jedynie przygrywka do dalszych, o wiele gorszych wydarzeń.
Czwartkowa sesja na światowych rynkach finansowych, z racji nieobecności świętujących (Dzień Dziękczynienia) Amerykańców, upłynęła w dość spokojnej atmosferze. Globalne parkiety akcyjne zgodnie z oczekiwaniami (bo środowy handel w USA indeks S&P 500 zakończył 3,53 proc. zwyżką) poszły lekko do góry. Indeks MSCI poprawił się o 0,90 proc., przy 1,70 proc. zwyżce indeksu MSCI Asia Pacific oraz 2,40 proc. aprecjacji paneuropejskiego indeksu DJ Stoxx 600.
Inwestorzy na globalnych parkietach akcyjnych nie odpuszczają i jak na razie wszystko wskazuje na to, że czwartkowa sesja będzie kolejną, czwartą już z rzędu, podczas której na wartości zyska nie tylko europejski DJ Stoxx 600 (o godz. 12:00 rósł o 1,91 proc.), ale i ogólnoświatowy MSCI World. Region Azji i Pacyfiku zakończył dzisiejszy handel na plusie (np. Nikkei 225 +1,95 proc., Kospi +3,27 proc.), co oznaczało trzecią już sesję wzrostów (tylko w poniedziałek doszło tam do 0,74 proc. spadku - MSCI Asia Pacific) i to pomimo wczorajszych tragicznych w skutkach ataków terrorystycznych w Mumbaju.
Poniedziałkowa sesja na światowych rynkach akcyjnych upłynęła pod hasłem silnych wzrostów. Globalny indeks MSCI World wzrósł o 6,85 proc., przy 0,74 proc. spadku w regionie Azji i Pacyfiku (bez świętującej tego dnia Japonii), aż 8,45 proc. zwyżce w Europie (DJ Stoxx 600) oraz niewiele mniejszej, 6,47 proc. aprecjacji za oceanem (S&P500). Do góry o 3,83 proc. poszły także rynki wschodzące (MSCI Emerging Markets). Pozytywne nastroje udzieliły się oczywiście także GPW.