Świat
W Grecji po rozpaczliwej próbie obrony swojej pozycji poprzez referendum do dymisji podał się premier Papandreu. Pojawiła się wreszcie szansa na ponadpartyjny proreformatorski rząd, pod przewodnictwem byłego wiceprezesa EBC, który ma wyprowadzić pogrążony w chaosie kraj z gospodarczego dołka. Podobny scenariusz może niedługo rozegrać się we Włoszech.
Ponad rok temu Bankier.pl opublikował pierwszy odcinek cyklu „Tam mieszkam”. Od tego czasu powstało ponad 50 artykułów, w których sprawdziliśmy jak się mieszka w 40 krajach, na 6 kontynentach. Cykl „Tam mieszkam” dedykowany jest wszystkim tym, którzy są ciekawi, jak wygląda życie poza granicami Polski – zarówno jeśli chodzi o finanse, jak i aspekt społeczno-kulturowy.
Ochłodzenie koniunktury oraz wysoka inflacja to najważniejsze problemy chińskiej gospodarki. Pogłębienie problemów Państwa Środka może przynieść niespodziewane konsekwencje dla polskiej gospodarki.
Niepewność towarzysząca rozwojowi wypadków w Grecji przyczyniła się do spadków na giełdzie warszawskiej oraz na większości rynków zagranicznych. Mimo lepszych od oczekiwań danych makroekonomicznych z gospodarki niemieckiej (indeks IFO dotyczący klimatu w biznesie) oraz zadowalających danych z gospodarki amerykańskiej (ostateczny szacunek PKB zgodny z oczekiwaniami) indeksy DAX oraz S&P zanotowały w piątek spadki rzędu 0,4% oraz 1,2%.
Nadchodzące wielkimi krokami bankructwo Grecji nie jest czymś wyjątkowym w historii tego kraju. Grecja już raz splajtowała. Co prawda było to dosyć dawno, bo ponad sto lat temu, ale scenariusz był podobny do dzisiejszego.
Wszystko wskazuje na to, że czasy rządów socjalistów w Hiszpanii dobiegają końca. Rząd Zapatero bezpośrednio przyczynił się do olbrzymiego wzrostu bezrobocia i fatalnej sytuacji na rynku nieruchomości. Społeczeństwo, mimo niechęci do podejmowania reform, stawia na opozycję.
Wbrew optymistycznym opiniom wyrażanym przez wielu ekonomistów kryzys w Japonii nie przyniesie nic dobrego. Odbudowa zniszczeń zajmie wiele lat i pogłębi problemy finansowe rządu z Tokio. Dotkliwe skutki niszczącego kataklizmu odczuje cała światowa gospodarka.
Lektura najnowszych propozycji budżetowych administracji Baracka Obamy jeży włos na głowie nawet największych pesymistów. Stany Zjednoczone zadłużają się w tempie 10% PKB rocznie i nic nie wskazuje na to, aby ktokolwiek się tym przejmował. Już wkrótce długi te okażą się niespłacalne, co zrujnuje oszczędzających w amerykańskiej walucie.